poniedziałek, 16 maja 2016

Rurki ze śmietaną





Po raz pierwszy biorę udział w wydarzeniu wspólnego wypiekania Rurki lub ptysie, eklerki

Nie mogłam się zdecydować co wybrać.

Już jakiś czas temu kupiłam metalowe rurki do wypieku ale jakoś wciąż je omijałam. Teraz jest najlepsza pora aby je wreszcie wypróbować 

Moje rurki mają 9cm i wyszło ok.40szt.

Składniki:

1 kostka masła 250g
600g mąki pszennej
1 szklanka śmietany 18%
Szczypta soli
Cukier kryształ

Dodatkowo na nadzienie:

3-4 łyżeczki cukru waniliowego

Wykonanie:

Z podanych składników oprócz cukru zagnieść gładkie ciasto, które po wyrobieniu włożyć do woreczka i odstawić do lodówki na co najmniej 1 godzinę.
Po tym czasie przygotować ciasto do wałkowania.
 Najlepiej pociąć na kilka kawałków i cienko rozwałkować po czym pociąć nożem lub radełkiem na około 2 cm paski.
Paski nawijać na posmarowane wcześniej masłem rurki od cieńszego końca do grubszego następnie obtoczyć z jednej strony cukrem wysypanym na talerzyku.
I tak przygotowane rurki cukrem do góry układać na wyłożonej papierem do pieczenia blasze.
Rurki piec około 12-15 minut w 190-200stopniach.
Każdy piekarnik piecze trochę inaczej więc musimy kontrolować stopień wypieczenia.
Jeszcze ciepłe zdejmować z rurek, nadziewać po całkowitym wystudzeniu.

Nadziewanie:

Śmietanę u mnie 36% z Mlekovity ubić z cukrem waniliowym na sztywno. Śmietanę przełożyć do worka cukierniczego i nadziewać każdą rurkę.


 We wspólnym pieczeniu wzięły udział  :






http://www.mojewypiekiinietylko.com/

http://w-garach-u-gosi.blogspot.com/ 
  
Małgorzata Kluza-Rojek - fb
Iwona Bajek - fb










4 komentarze:

  1. Bardzo smaczne rurki zrobiłaś ;) Dziękuję za wspólne wypiekanie i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rurki zawsze należały do moich ulubionych ciastek. Dziękuję za wspólne pieczenie

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe rurki, można je pochłaniać "tonami". ;) Dziękuję Małgosiu za wspólne pieczenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również bardzo dziękuję,że mogłam razem z Wami brać udział w wydarzeniu. Był,to mój pierwszy raz ale na pewno nie ostatni :) Pozdrawiam serdecznie i do następnego :)

    OdpowiedzUsuń